Kontakty z zesłanymi Polakami

Nasza misja w Pietropawłowsku, od pierwszych dni po przyjeździe w 2001 roku, jest związana z deportowanymi tutaj Polakami, babciami, ich rodzinami, młodzieżą z miasta i z wiosek, która tutaj się uczy. Wielu z nich pojechało już do Polski, większość to młodzi ludzie, którzy tam studiują albo już pracują, pozakładali rodziny, do niektórych dołączyli rodzice.
Przez kolejne lata coraz bardziej ich poznajemy i trwamy w prawdziwej przyjaźni. Oni też okazali nam najwięcej serca i od razu poczułyśmy się tutaj jak u swoich. Nieustannie też doświadczamy ich pomocy: babcie nas często czymś karmią, a gdy jeszcze nie miałyśmy klasztoru, pomalowały z nami tymczasowe mieszkanie, wykarczowały za nami teren przed kościołem, dziewczęta natomiast pomagały nam w liturgii, w nauce języka rosyjskiego.
Głęboko porusza nas ich los, to, co przeszli w czasie zesłania, a także przyszłość, czy to w Polsce, czy w Kazachstanie. Modlimy się z nimi i za nich, dla podeszłych wiekiem o godną starość i Niebo, a dla młodych o silną wiarę i Boże błogosławieństwo.
Spróbujemy zebrać ich wspomnienia, aby dać świadectwo temu, co przeszli i ich głębokiej wierze.